Hej ;**
Przedstawimy wam historie naszego Rechotnika ( prawdziwa ).
Imiona są pozamieniane oprócz Rechotnika i Nas ;)
Byłam przyjaciółką Weroniki I Sary.
Pewnego dnia przyjechał do Sierakowa , pewien chłopak o imieniu Marcin . Był ode mnie starszy o rok i nazywałam go razem z koleżankami mamuśka. Spodobał mi się .Nic nie mówiłam o tym przyjaciółką ale one się domyśliły.
Kilka dni później poszłam z Sarą do biedronki .
Stałam w kolejce gdy go zobaczyłam.
Uśmiechnął się do mnie :D
Właśnie wtedy go pokochałam.
Wiedziałam , że z tego nic nie wyjdzie ale i tak w to wierzyłam .
Kilka razy widziałam go na ulicy i kontrolowałam tego iż się na niego napalałam.
Marcin miał kuzynke Patrycje która była wredna . Pewnego dnia Sara poszła ściągnąć pranie , a Weronika wkurzyła swojego kuzyna Bartka , który perfidnie poleciał pod dom Marcina i powiedział mu :
B - Marcin ! Wiktoria się w tobie kocha !
M - Która
B - Ta co chodzi z Sarą i Weroniką
M- Jak ją zobacze to...
Wtedy przerwał mu dziadek że ma iść z kuzynką na plaże.
Kilka dni później Bartek poszedł do Marcina i Patrycji i ich koleżanki Leny . Zapytać się co myśli o Wiktorii.
On powiedział :
- w dupie mam tą grubaske
Po pięciu minutach oni poszli na rynek .
Wiktoria uciekła , a Wera i Sara poszły do lewiatanu po soczek .
Sara czekała na zewnątrz , a Weronika przy kasie.
A siedziałam jak menel na ławce jak najdalej od nich.
Wera wyszła ze sklepu , a Bartek powiedział że ich grupka nas woła.
Lena przyszła do nas że chcą nas lepiej poznać.
Poszłyśmy po Wike , wyniosłyśmy ją z chaty .
Gdy zatrzasneła Wera mi drzwi.
Zaczełam dusić na klamke.
Na co Wera zareagowała :
W - Ona mnie zgniata , Sara ona mnie zgniata !
Wtedy zabrał głos Marcin :
M - Nie ogarniam jak mogłaś się we mnie zakochać skoro mnie nie znasz.
P - Ale dla twojej wiadomości on jest już zajęty
Wi - Aha.... I zaczyna się śmiać
W tym momencie Marcin i Patrycja się przytulają
P - Ile macie lat.?
S - 14
Wi - 13
We - 14
P - To wy dwie jesteś spoko bo macie 14 , a ty nie bo masz 13.
P,L,M - kici kici kici ...
Wi - Ja ide...
Marcin zaczął bić Bartka , a ja Sara i Wera uciekłyśmy boczną uliczką koło mojego podwórka i schodami uciekłyśmy do koleżanki Ani.
* Kilka dni później *
Siedziałam z Sarą z Anią i Asią na schodach u Ani.
Marcin , Lena i Patrycja szli w naszą strone , Patrycja podeszłą do mnie i mnie przeprosiła , a ja ją . Chyba nie chciała robić sobie wrogów.
Po paru dniach wszystko się zmieniło..
* Jak chcecie dalszą część to komentujcie :D
fajny blog :)
OdpowiedzUsuń