Siemka , oto nowy imagin ;)
Byłaś dziewczyną Zayna od 2 lat . Na początku było super nie kłóciliście się i nie mogliście bez siebie wytrzymać nawet 1 dnia. Lecz przyszedł taki czas że nie widywaliście się prawie wcale , ponieważ Zayn nigdy nie miał dla ciebie czasu. Nie zauważył nawet że wyjechałaś na tydzień z miasta , nie odbierał telefonów i nie odpowiadał na sms-y. Nawet nie otwierał drzwi , poprostu miał na ciebie kompletny olew. Zachowywał się tak jakby ciebie wogóle na tym świecie nie było. Pewnego dnia gdy byłaś na mieście zobaczyłaś Zayna z jakąś dziewczyną. Podeszłaś do niego , a on ci się zapytał czy się znacie - zabolało cię to. Dałaś mu z liścia i poszłaś dalej. Byłaś cały czas wkurzona. Po powrocie do domu zastanawiałaś się nad tym jak Zayn cię potraktował . Po chwili ktoś zapukał do drzwi , był to Zayn.
- Czego chcesz.?
- Pogadać
Zaczeliście rozmowe.
- Czemu mnie tak potraktowałeś.?
- Nie powinno cię tointeresować. Po prostu wstydze się ciebie ! Nie jesteś sławna , tylko jesteś zwykłą dziewczyną .
Wybuchła wielka afera i ostra wymiana zdań. Po których wyrzuciłaś chłopaka z domu . Wkurzył cię i zranił jednocześnie.
* 1 dzień później *
Zayn cały czas się do mnie nie odzywa , może mu już na mnie nie zależy . Zastanawiałaś się tak długo. Postanowiłaś iść do niego do domu . Zapukałaś kilka razy po czym otworzył ci drzwi i wyjechał z tekstem :
- CZEGO CHCESZ.!?
- pogadać !
- O czym ty chcesz ze mną rozmawiać.? Daj mi spokój . WYJDŹ ! Nie mam na ciebie czasu , zawracasz mi głowę , zachowujesz się jak debilka.
Po tych zacnych słowach Zayna odpowiedziałaś mu :
- Ja ci zawracam głowę i przeszkadzam , tak.? Dobra sam tego chciałeś , to koniec chamie !
- No i dobrze , weź spieprzaj, nie potrzebuję cię już .
Po wyjśćiu od Zayn'a i dojściu do domu zaczełaś płakać . Bolało cię to jak cię ponownie potraktował i mówił do ciebie.
Mineło kilka dni , nie mogłaś się pozbierać po zerwaniu z Zayn'em . Kochałaś go ale i tak nie mogłaś mu tego wybaczyć . Wiedziałaś że wszystko przepadło i nie ma już dla was ratunku. Nie chciałaś go znać , twoje przemyślenia przerwać dzwonek do drzwi. Stał w nich Zayn. Pytał cię czy ma jeszcze u ciebie szanse i przepraszał. Ty stanowczo odpowiedziałaś Nie. Wyprosiłaś go z domu. Po chwili usłyszałaś na dworze huk. Popatrzyłaś przez okno , to co tam zobaczyłaś zamurowało cię. Ktoś potrącił Zayn'a. Sprawdza wypadku zadzwonił po karetke. Niestety było już za późno . Zayn zmarł na miejscu , ostatnie słowa jakie powiedział to ; przepraszam , kocham cię. Potem zamknął oczy i zapadł w sen wieczny z którego już nigdy się nie obudzi. Teraz myślisz czy jest mu tam lepiej i czy się jeszcze spotkacie. Po Zayn'ie zostały ci tylko wspomnienia , dziękowałaś za każdy dzień , który z nim spędziłaś.
piątek, 28 lutego 2014
czwartek, 27 lutego 2014
Imagin o Niall'u
Byłaś z Niall'em od 3 lat , mieszkaliście razem w samym centrum Londynu. Od roku byłaś jego żoną. Byliście razem bardzo szczęśliwi , polubiłaś chłopców z zespołu , a oni ciebie. Czasami wyjeżdzałaś z nimi w trasy koncertowe gdzie pomagałaś im się ubierać , nawet uczyłaś ich tańczyć , ale jak wiadomo ich nie da się nauczyć. Najgorzej było w sytuacji Zayn'a i Niall'a . Zayn nie potrafił sam z siebie , a Niall za to cały czas się z byle gówna śmiał . Następnego dnia na naszej ,,próbie " Niall bardzo mnie denerwował , z takiego powodu że cały czas albo jadł albo się śmiał. A najgorzej było jak robił obie rzeczy na raz !. Ale jak tu go nie kochać <3 . W czasie naszej próby zaczął mówić że brzuch go boli. W tym wypadku przerwaliśmy próbę , okazało się że za nim leży pełno papierków po batonikach i żelkach. A ty cały czas musisz mu powtarzać , że ma przestać tyle jeść , ale nie bo po co. I teraz pewnie zastanawiacie się kto się nim opiekował. No jak to kto , JA ! . ( jejku jak on słodko wygląda <3 ) położyłaś się obok niego i razem zasneliście.
*Oczami Niall'a *
Obudziłem się około 7:00 rano , a może było już później.? W każdym bądź razie czuję się o wiele lepiej !
Odwóciłem się , zorientowałem się że [T.I] nie ma obok mnie. Wstałem z nadzieją że jest na dole i robi nam śniadanie. Jednak gdy zszedłem po schodach bardzo się zdziwiłem , ponieważ nigdzie jej nie było , a w domu było pełno potłuczonych oraz porozrzucanych rzeczy. Od razu się przebrałem i pobiegłem szukać mojej ukochanej.!
* 2 godziny później *
To koniec.. Nigdzie jej nie ma ! Przeszukałem już całe miasto. Nagle przypomniało mi się że mieliśmy nasze wspólne miejsce nad małym jeziorkiem. Od razu tam pobiegłem . Gdy tam przybiegłem zobaczyłem [T.I] siedzącą i płaczącą. Podszedłem do niej i ją przytuliłem .
- Co się stało.?
- Niall , ja jestem z tobą w ciąży ! wiem że pewnie teraz mnie zostawisz , jesteś gwiazdą , masz trasy koncertowe i fanów , nie masz czasu na wychowywanie dziecka - mówiłaś to płacząc
- Co ty mówisz.?! Nie zostawię ciebie ! Kocham cię <3
- Ja ciebie też <3
Pocałowaliśmy się.
- A tak wogólę czemu jest taki bałagan w domu.?
- Powiem tak , chłopcy próbowali zatańczyć wczoraj , pełen układ i tak jakby z lekka im to nie wyszło.. - powiedziałaś po czym zaczeliście oboje się śmiać .
* Rok później *
Jesteście z Niall'em szczęśliwi , urodził wam się chłopiec , a w przyszłości macie plany przeprowadzić się na obrzeża miasta i kto wie może nawet mieć kolejne dziecko.
KONIEC <3
*Oczami Niall'a *
Obudziłem się około 7:00 rano , a może było już później.? W każdym bądź razie czuję się o wiele lepiej !
Odwóciłem się , zorientowałem się że [T.I] nie ma obok mnie. Wstałem z nadzieją że jest na dole i robi nam śniadanie. Jednak gdy zszedłem po schodach bardzo się zdziwiłem , ponieważ nigdzie jej nie było , a w domu było pełno potłuczonych oraz porozrzucanych rzeczy. Od razu się przebrałem i pobiegłem szukać mojej ukochanej.!
* 2 godziny później *
To koniec.. Nigdzie jej nie ma ! Przeszukałem już całe miasto. Nagle przypomniało mi się że mieliśmy nasze wspólne miejsce nad małym jeziorkiem. Od razu tam pobiegłem . Gdy tam przybiegłem zobaczyłem [T.I] siedzącą i płaczącą. Podszedłem do niej i ją przytuliłem .
- Co się stało.?
- Niall , ja jestem z tobą w ciąży ! wiem że pewnie teraz mnie zostawisz , jesteś gwiazdą , masz trasy koncertowe i fanów , nie masz czasu na wychowywanie dziecka - mówiłaś to płacząc
- Co ty mówisz.?! Nie zostawię ciebie ! Kocham cię <3
- Ja ciebie też <3
Pocałowaliśmy się.
- A tak wogólę czemu jest taki bałagan w domu.?
- Powiem tak , chłopcy próbowali zatańczyć wczoraj , pełen układ i tak jakby z lekka im to nie wyszło.. - powiedziałaś po czym zaczeliście oboje się śmiać .
* Rok później *
Jesteście z Niall'em szczęśliwi , urodził wam się chłopiec , a w przyszłości macie plany przeprowadzić się na obrzeża miasta i kto wie może nawet mieć kolejne dziecko.
KONIEC <3
środa, 26 lutego 2014
Imagin o Zaynie
[t.i]
Obudziłam się o 10:30 co było dla mnie normą.
Patrze na telefon a tam 15 połączeń i 10 sms od zayna :O
Nie chciałam z nim rozmawiać , wogóle nie miałam ochoty go widzieć. Coraz częściej rozmyślałam nad zerwaniem z Zaynem. Denerwowały mnie fanki , które cały czas chodziły za Zaynem. Moje przemyślenia przerwał dzwonek komórki.
Na wyświetlaczu pokazał się numer Zayna.
Odebrałam.
<rozmowa>
-Cześć kotku
- Cześć Zayn
- Spotkamy się w parku o 14:00 ?
- Nie mam ochoty się dzisiaj za bardzo umawiać :/
- NO PROOOOSZĘĘĘ <33
- No dobrze , to do zobaczenia.
Na tym skończyła się nasza rozmowa.
Była godzina 12:00 więc miałam jeszcze 2 godziny żeby się uszykować , chociaż w sumie nie zależało mi szczegłólnie na tym żeby się jakoś specjalnie stroić.
Po 2 godzinach przyszłąm na wyznaczone miejsce.
Zayn już tam na mnie czekał oczywiście z wielkim uśmiechem na twarzy , nie to co ja.
Postanowiliśmy iść do kina , ale niestety przed kinem stało już pełno directionerek i paparazzi , którzy robili nam masę zdjęć , na które wogóle nie miałam ochoty ;/
Po filmie poszliśmy na miasto , nie wiem dlaczego ale Zayn denerwował mnie tam samym sobą.
- Wiesz może pojedziemy razem na wakacje.? :D
- Nigdzie z tobą nie pojadę !
-Dlaczego..? ;o
- Nie mam ochoty...naprawdę..
Było widać że się mocno zdziwił . Po chwili wychuchła mega awantura po której dałąm mu z liścia i uciekłam.
Cały czas do mnie pisze ale nie mam najmniejszego zamiaru mu odpisać.
Nagle usłyszałam pukanie .
Otworzyłam drzwi , w których stał już Zayn.
- O co chodziło ci w tym parku.?!
- NIE CHCE O TYM GADAĆ.!
- Idź sobie , nie mam teraz czasu , na rozmowę
Wiedziałam że moje uczucie do Zayn'a już wygasło.
* 21:00 *
Zayn nadal natarczywie do mnie wypisuje, a jego wiadomości od razu znajdują się w koszu.
Znowu doprowadza on mnie do złości.
*Oczami Zayna *
Nie wiem o co jej wogóle chodzi. Może jest w ciąży lub mnie zdradza. Sam już nie wiem.
Te pytania nie dawały mi spokoju , ale wolałem jej o to nie pytać bo wiedziałem że wybuchnie wtedy afera.
*Oczami [T.I]
Dzisiaj obudziłam się o 8:30 przez Zayn'a , cały czas do mnie dzwoni. Postanowiłam dla spokoju odebrać i dowiedzieć się o co mu chodzi.
- halo.?
- Co chcesz Zayn.?
- Hej kochanie
- Co.?
- Co ci znowu jest.?
- O co ci chodzi , nic mi nie jest ! I mnie nie denerwuj nawet !
- Dobra , spokojnie , spotkajmy się dzisiaj
- Nie mam czasu
- Prosze to bardzo ważne..
- Nie Zayn..
- No błagam , albo nie dam ci spokoju
- No niech ci będzie
- Paaa Zayn
- Paa , kocham cię<33
- Nooo Paaaa
Jezu co on znowu chce mam już go dosyć , cały czas dzwoni -,- No nic muszę iść się ubrać.
Gdy nagle zadzwonił dzwonek do drzwi była to moja BFF
[I.T.P.] .
- Hej co tam.? - zapytała
- Źle ;/
- Czemu.? Co się stało.?
- To przez Zayna mam go dosyć , dobra nie chce o tym gadać mów co u ciebie..
- A dobrze , jade z rodzicami do Włoszech ;)
- Ooo fajnie :D
[I.T.P.] siedziała tak jeszcze 2 godziny u mnie.Po tym jak poszła zadzwoniła moja komórka , oczywiście nie był to kto inny jak Zayn.
- Czego znowu.?
- Hej - powiedział smutny
- Hej , po co dzwonisz.?
- Dobra już nic , będę u ciebie o 15:00
- Ok , Paa
- Paa tęsknię ;*
Miałam ochote też mu tak odpowiedzieć , ale coś mnie zatrzymało.
I poprostu odpowiedziałaś : No paa
Była 13:00 zaczełaś powoli szykować się.
A o 15:00 był już u ciebie Zayn.Zaprosił cię do studia nagrań , oczywiście tradycyjnie , całą drogę cię denerwował swoimi pytaniami. Po około 30 minutach drogi byliście na miejscu. Chłopacy bardzo fajnie śpiewali , ale kiedy nadchodziła solówka Zayn'a nagle traciłaś ochotę na słuchanie muzyki. Z tego powodu zadzwoniłaś do [i.t.p.] gdy Zayn to zobaczył zrobił smutną minę , ale ciebie to nie ruszało. Podszeł do ciebię i zapytał czemu wyszłaś gdy zaczął śpiewać. Powiedziałaś jedynie że musiałaś zadzwonić. Chciał cię przytulić , ale ty go lekko odepchnełaś , zaczął śpiewać ci solówkę do ,,Little Things" i patrzył na ciebie. Nie wiedziałaś o co mu chodzi , ponieważ miałaś słuchawki na uszach i wogóle go nie słyszałaś.
Po nagraniu Zayn podszedł po ciebie i zapytał dlaczego go olewasz. Odpowiedziałaś mu że nie chcesz go dzisiaj słuchać i że chcesz jechać już do domu . Po dosyć niezręcznej chwili ciszy , bez słowa wsiedliście do samochodu. Połowę drogi pytał cię o wakacje. Ale ty mu cały czas odpowiadałaś że już podjełaś decyzję i nigdzie z nim nie jedziesz. Załamał się , ale dał ci spokój z tym tematem.
Dojechaliście pod dom , gdzie Zayn chciał cię pocałować , ale ty go uderzyłaś w twarz po czym szybko wysiadłaś z samochodu i pobiegłaś do domu. Po wejściu do mieszkania poszłaś do salonu i zaczełaś oglądać TV. Bardzo ci się nudziło więc weszłaś na tt gdzie były zdjęcia twoje i Zayn'a z podpisem ,,idealna para <3" wkurzyło cię to. Tak bardzo się zdenerwowałaś , ponieważ nie kochałąś już Zayn'a i nie byłaś szczęśliwa w tym związku. Znowu zadzwonił telefon , tak jak przypuszczałaś był to Zayn. Odebrałaś , zapytał ci się czy się spotkacie , tym razem stanowczo powiedziałaś nie, i się rozłączyłaś. Było ci go żal że jesteś dla niego taka wredna ale cóż nie mogłaś inaczej , nie mogłaś się powstrzymać. Zaczeło do ciebie dochodzić że tak naprawde go nienawidzisz. Stwierdziłąś że nie chcesz go więcej ranić oraz że czas z nim zerwać. Twoje przemyślenia przerwał dzwonek do drzwi był to twój ,,ukochany " chciał z tobą poważnie porozmawiać jednak wyrzuciłaś go z domu pod pretekstem że musisz pilnie wyjść do pracy. Następnego dnia obudziłaś się o 9:30. Gdy się ogarnełaś była już 10:30. Posprzątałaś dom i wyszłaś do pracy. Około godziny 17:00 byłaś już w domu , zadzwonił Zayn , który chciał zabrać cię na spacer. Po długich namowach uległaś mu. Wiedziałaś że to jż dzisiaj musisz zakończyć ten związek. O 19:00 był już pod twoim domem. Poszliście do parku , zaczął opowiadać ci o trasie koncertowej , lecz ciebie to wogóle nie interesowało , przerwałaś mu gadkę.
- Zayn muszę ci coś powiedzieć.
< widać był zdziwiony >
- wiesz .... Zayn od jakiegoś czasu nam się nie układa i....(nadszedł czas abyś mu o tym powiedziała )
- Zayn to koniec , ja już cię nie kocham , przepraszam.
Był bardzo zdziwiony , zmartwiony , smutny , zraniony , był widać że nie może powstrzymać się od płaczu , nic nie odpowiedział , tylko uciekł. Było ci go strasznie szkoda , ale wiedziałaś że w końcu musisz mu o tym powiedzieć. Kilka dni później weszłaś na laptopa , to co tam zobaczyłaś , zamurowało cię. Było tam ogłoszenie o tragicznym wypadku Zayna . szybko weszłąś w link. Byłaś zszokowana tym co tam pisało : Wokalista słynnego zespołu One Direction , Zayn Malik , nie żyje. " zaczełaś płakać , w tym momencie sumienie mówiło ci że tak naprawdę go kochasz , ale teraz już za późno , nic nie mogło cofnąć czasu , po paru dniach był jego pogrzeb po uroczystości , mama Zayn'a dała ci list , który był zaadresowany do ciebie. Po powrocie do domu szybko otworzyłaś list , w którym było napisane :
,,Droga [T.I]
Nie wiem dlaczego mnie tak zraniłaś , ale wybaczam ci to , kocham cię i zawszę będę , gdy przeczytasz ten list mnie już tu nie będzie - przepraszam że tak zrobiłem ale wiedziałem że i tak nie mam szans , nigdy cię nie opuszczę i będę nad tobą czuwał. Pamiętaj że zawsze możesz ze mną porozmawiać.
Kocham cię , na zawsze , twój Zayn. "
Po tym co przeczytałaś zaczełaś coraz bardziej płakać.
[I.T.P.] cały czas próbowała cię pocieszyć , ale ty cały czas obwiniałaś siebie za jego śmierć , każdy mówił że to nie twoja wina , ale ty i tak wiedziałaś swoje. Co chwilę myślisz nad wypadkiem i czy Zayn'owi jest tam lepiej , czy ma ci za złe że go tak zraniłaś . Wiedziałaś jedno , że to była twoja jedyna , prawdziwa miłość. Pomimo wielu kłótni był dla ciebie miłością i przyjacielem , mogłaś na niego liczyć w każdej sytuacji , o każdej godzinie. A teraz nie masz już nic , nie masz tej jedynej osoby , która zrobiłaby dla ciebie wszystko....
wtorek, 4 lutego 2014
Historia Rechotnika
Hej ;**
Przedstawimy wam historie naszego Rechotnika ( prawdziwa ).
Imiona są pozamieniane oprócz Rechotnika i Nas ;)
Byłam przyjaciółką Weroniki I Sary.
Pewnego dnia przyjechał do Sierakowa , pewien chłopak o imieniu Marcin . Był ode mnie starszy o rok i nazywałam go razem z koleżankami mamuśka. Spodobał mi się .Nic nie mówiłam o tym przyjaciółką ale one się domyśliły.
Kilka dni później poszłam z Sarą do biedronki .
Stałam w kolejce gdy go zobaczyłam.
Uśmiechnął się do mnie :D
Właśnie wtedy go pokochałam.
Wiedziałam , że z tego nic nie wyjdzie ale i tak w to wierzyłam .
Kilka razy widziałam go na ulicy i kontrolowałam tego iż się na niego napalałam.
Marcin miał kuzynke Patrycje która była wredna . Pewnego dnia Sara poszła ściągnąć pranie , a Weronika wkurzyła swojego kuzyna Bartka , który perfidnie poleciał pod dom Marcina i powiedział mu :
B - Marcin ! Wiktoria się w tobie kocha !
M - Która
B - Ta co chodzi z Sarą i Weroniką
M- Jak ją zobacze to...
Wtedy przerwał mu dziadek że ma iść z kuzynką na plaże.
Kilka dni później Bartek poszedł do Marcina i Patrycji i ich koleżanki Leny . Zapytać się co myśli o Wiktorii.
On powiedział :
- w dupie mam tą grubaske
Po pięciu minutach oni poszli na rynek .
Wiktoria uciekła , a Wera i Sara poszły do lewiatanu po soczek .
Sara czekała na zewnątrz , a Weronika przy kasie.
A siedziałam jak menel na ławce jak najdalej od nich.
Wera wyszła ze sklepu , a Bartek powiedział że ich grupka nas woła.
Lena przyszła do nas że chcą nas lepiej poznać.
Poszłyśmy po Wike , wyniosłyśmy ją z chaty .
Gdy zatrzasneła Wera mi drzwi.
Zaczełam dusić na klamke.
Na co Wera zareagowała :
W - Ona mnie zgniata , Sara ona mnie zgniata !
Wtedy zabrał głos Marcin :
M - Nie ogarniam jak mogłaś się we mnie zakochać skoro mnie nie znasz.
P - Ale dla twojej wiadomości on jest już zajęty
Wi - Aha.... I zaczyna się śmiać
W tym momencie Marcin i Patrycja się przytulają
P - Ile macie lat.?
S - 14
Wi - 13
We - 14
P - To wy dwie jesteś spoko bo macie 14 , a ty nie bo masz 13.
P,L,M - kici kici kici ...
Wi - Ja ide...
Marcin zaczął bić Bartka , a ja Sara i Wera uciekłyśmy boczną uliczką koło mojego podwórka i schodami uciekłyśmy do koleżanki Ani.
* Kilka dni później *
Siedziałam z Sarą z Anią i Asią na schodach u Ani.
Marcin , Lena i Patrycja szli w naszą strone , Patrycja podeszłą do mnie i mnie przeprosiła , a ja ją . Chyba nie chciała robić sobie wrogów.
Po paru dniach wszystko się zmieniło..
* Jak chcecie dalszą część to komentujcie :D
Przedstawimy wam historie naszego Rechotnika ( prawdziwa ).
Imiona są pozamieniane oprócz Rechotnika i Nas ;)
Byłam przyjaciółką Weroniki I Sary.
Pewnego dnia przyjechał do Sierakowa , pewien chłopak o imieniu Marcin . Był ode mnie starszy o rok i nazywałam go razem z koleżankami mamuśka. Spodobał mi się .Nic nie mówiłam o tym przyjaciółką ale one się domyśliły.
Kilka dni później poszłam z Sarą do biedronki .
Stałam w kolejce gdy go zobaczyłam.
Uśmiechnął się do mnie :D
Właśnie wtedy go pokochałam.
Wiedziałam , że z tego nic nie wyjdzie ale i tak w to wierzyłam .
Kilka razy widziałam go na ulicy i kontrolowałam tego iż się na niego napalałam.
Marcin miał kuzynke Patrycje która była wredna . Pewnego dnia Sara poszła ściągnąć pranie , a Weronika wkurzyła swojego kuzyna Bartka , który perfidnie poleciał pod dom Marcina i powiedział mu :
B - Marcin ! Wiktoria się w tobie kocha !
M - Która
B - Ta co chodzi z Sarą i Weroniką
M- Jak ją zobacze to...
Wtedy przerwał mu dziadek że ma iść z kuzynką na plaże.
Kilka dni później Bartek poszedł do Marcina i Patrycji i ich koleżanki Leny . Zapytać się co myśli o Wiktorii.
On powiedział :
- w dupie mam tą grubaske
Po pięciu minutach oni poszli na rynek .
Wiktoria uciekła , a Wera i Sara poszły do lewiatanu po soczek .
Sara czekała na zewnątrz , a Weronika przy kasie.
A siedziałam jak menel na ławce jak najdalej od nich.
Wera wyszła ze sklepu , a Bartek powiedział że ich grupka nas woła.
Lena przyszła do nas że chcą nas lepiej poznać.
Poszłyśmy po Wike , wyniosłyśmy ją z chaty .
Gdy zatrzasneła Wera mi drzwi.
Zaczełam dusić na klamke.
Na co Wera zareagowała :
W - Ona mnie zgniata , Sara ona mnie zgniata !
Wtedy zabrał głos Marcin :
M - Nie ogarniam jak mogłaś się we mnie zakochać skoro mnie nie znasz.
P - Ale dla twojej wiadomości on jest już zajęty
Wi - Aha.... I zaczyna się śmiać
W tym momencie Marcin i Patrycja się przytulają
P - Ile macie lat.?
S - 14
Wi - 13
We - 14
P - To wy dwie jesteś spoko bo macie 14 , a ty nie bo masz 13.
P,L,M - kici kici kici ...
Wi - Ja ide...
Marcin zaczął bić Bartka , a ja Sara i Wera uciekłyśmy boczną uliczką koło mojego podwórka i schodami uciekłyśmy do koleżanki Ani.
* Kilka dni później *
Siedziałam z Sarą z Anią i Asią na schodach u Ani.
Marcin , Lena i Patrycja szli w naszą strone , Patrycja podeszłą do mnie i mnie przeprosiła , a ja ją . Chyba nie chciała robić sobie wrogów.
Po paru dniach wszystko się zmieniło..
* Jak chcecie dalszą część to komentujcie :D
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


